Indiański zestaw

W zeszłym roku koleżanka poprosiła mnie o zrobienie dla niej zestawu biżuterii inspirowanej moimi kolczykami, które bardzo przypadły jej do gustu. Zgodziłam się na taki układ, wybrałyśmy kolorystykę i powolutku zabrałam się do pracy. Powolutku jest tu słowem kluczowym, ponieważ praca nad tym zestawem zajęła mi zdecydowanie więcej czasu niż przypuszczałam, ale po wielu mękach i trudach w końcu się udało, a koleżanka doczekała się zestawu 🙂

Na pierwszy ogień przy tworzeniu kompletu poszły kolczyki, które były najprostsze, ponieważ już takie podobne robiłam – były tylko mniejsze 😉 następnie zabrałam się za bransoletkę, którą stworzyłam na podstawie kombinacji wzoru na kolczyki i zabrałam się za jej plecenie. Pod koniec pracy z bransoletką, oczywiście wyskoczył problem z jej ładnym wykończeniem, ale mam nadzieję, że jakoś z tego wybrnęłam 😉

Jako ostatni element i najtrudniejszy zostawiłam sobie naszyjnik. Mniej więcej wiedziałam jaki efekt chcę uzyskać, ale nie byłam pewna czy to się uda. Największy problem było stworzenie krawatki, bo wiedziałam, że te które posiadam nie będą pasować i się ładnie układać, więc pozostało stworzenie czegoś na bazie koralików. Wymyśliłam sześć pętelek złączonych w pary, przez które przewlekłam bazę naszyjnika.

 

W świecie Pocahontas ;)

Już dawno obiecywałam sobie, że będę regularnie wrzucać posty, ale jedyną regułą jest, że wrzucam je za rzadko 😛 tym razem chciałam przybliżyć koralikowe prace wykonane w technice peyote. Kolczyki w tym stylu najczęściej nazywane są „indiańcami”. Indiańce charakteryzują się duuużą ilością frędzli. Mam nadzieję, że się Wam spodobają! 🙂

Pierwsza para:IMG_3903

Moje ulubione, często je zakładam  🙂IMG_3909

Te trafiły do koleżanki – mają aż 18 cm długości 😀 nieźle prawda? 🙂 (powstały jeszcze w tonacji niebieskiej)IMG_4741

Naszyjnik, który chyba najbardziej nawiązuje do tytułu wpisu 😛 Ozdobiony kroplami kwarcu tytanowego, kulek agatu i hematytu.IMG_5225 copy