Błysk, hematyt i wstążka

Czy tytuł tego posta nie nadaje się na tytuł książki? 😛 No dobrze, ale nie o tytułach książek chciałam mówić 😉 Przedstawiam Wam mój nowy wisior, do którego wykonania użyłam nietypowych (jak dla mnie) materiałów. Nie są to skomplikowane produkty czy jakoś super odkrywcze, ale dla mnie to poniekąd nowość 🙂

Jako element główny wykorzystałam szklany kaboszon, który dostałam swego czasu od Korallo 🙂 bardzo ładnie się mieni i błyszczy, dlatego musiał swoje odczekać, aby mieć odpowiednią oprawę. Postanowiłam wykorzystać drobne pałeczki hematytu, które kupiłam oczywiście zupełnie w innym celu (spoko, jeszcze trochę zostało 😉 )

Pozostała kwestia bazy wisiora – na pierwszy ogień poszło klasyczne rozwiązanie, które było ok, ale w międzyczasie dotarła do mnie przesyłka z Royal-Stone gdzie zamówiłam na próbę wstążkę. Przymierzyłam jedno do drugiego i uznałam, że pasują do siebie idealnie, więc ciach i gotowe 🙂

Mam nadzieję, że taka wersja wisiora przypadła Wam do gustu 🙂 co sądzicie o wykorzystaniu takiego rodzaju bazy do naszyjnika? Wolicie wersję klasyczną – łańcuszek czy wersję kombinowaną? 🙂 dajcie znać co sądzicie! 🙂

Broszkowe jabłka

Sezon letni zaowocował modą na przeróżne broszki – aplikacje, które są kolorowe, wzorzyste i co najważniejsze koralikowe <3 nie mogłam przejść obok tego trendu obojętnie, bo w sieci można natrafić naprawdę na wiele cudnych prac – coś niesamowitego 🙂 Tak więc po zakupie baz do broszek przyszedł czas na wykonanie mojej pierwszej broszki. Długo zastanawiałam się nad wzorem, ale w końcu zdecydowałam się na coś prostego, czyli jabłko. Dokładnie zielone jabłuszko 😉 wygrzebałam ze swoich koralików wszystkie cuda. Najprzydatniejszy okazał się mój 0,5 kg miks Preciosy, który przywiozłam rok temu z wycieczki do Pragi (fabryki Preciosy zahaczyliśmy po drodze) Znalazłam w nim masę koralików, które zgadzały się z koncepcją i zabrałam się za szycie. Efekt pracy możecie podziwiać na zdjęciu poniżej.

Może być? 🙂 Mnie osobiście efekt spodobał się na tyle, że niewiele myśląc zaczęłam przygotowywać drugą wersję jabłka, tylko tym razem czerwoną. Zasada wykonania była podobna 😉 wyszukałam koraliki i zabrałam się za szycie 😉 dwa czy trzy wieczory później ukończyłam drugą broszkę:

I jak – która broszka lepsza? 😉

Indiański zestaw

W zeszłym roku koleżanka poprosiła mnie o zrobienie dla niej zestawu biżuterii inspirowanej moimi kolczykami, które bardzo przypadły jej do gustu. Zgodziłam się na taki układ, wybrałyśmy kolorystykę i powolutku zabrałam się do pracy. Powolutku jest tu słowem kluczowym, ponieważ praca nad tym zestawem zajęła mi zdecydowanie więcej czasu niż przypuszczałam, ale po wielu mękach i trudach w końcu się udało, a koleżanka doczekała się zestawu 🙂

Na pierwszy ogień przy tworzeniu kompletu poszły kolczyki, które były najprostsze, ponieważ już takie podobne robiłam – były tylko mniejsze 😉 następnie zabrałam się za bransoletkę, którą stworzyłam na podstawie kombinacji wzoru na kolczyki i zabrałam się za jej plecenie. Pod koniec pracy z bransoletką, oczywiście wyskoczył problem z jej ładnym wykończeniem, ale mam nadzieję, że jakoś z tego wybrnęłam 😉

Jako ostatni element i najtrudniejszy zostawiłam sobie naszyjnik. Mniej więcej wiedziałam jaki efekt chcę uzyskać, ale nie byłam pewna czy to się uda. Największy problem było stworzenie krawatki, bo wiedziałam, że te które posiadam nie będą pasować i się ładnie układać, więc pozostało stworzenie czegoś na bazie koralików. Wymyśliłam sześć pętelek złączonych w pary, przez które przewlekłam bazę naszyjnika.

 

Siatka jubilerska inaczej

Ostatnio robiłam porządki w moich materiałach do tworzenia biżuterii i poniższa praca powstała… przypadkiem 🙂 Też tak czasem macie? 🙂 Dwa elementy – czyli siatka jubilerska i kulka ceramiczna znalazły się obok siebie i stwierdziłam, że w sumie to całkiem nieźle wygląda, więc może by tak je połączyć? 🙂 Szybko zabrałam się za sprawdzanie, czy uda się przewlec koralik ceramiczny i uff… na szczęście się udało 😀 Sprawdziłam jeszcze czy siatka jest wystarczająco długa na naszyjnik i poszło już z górki – znalazłam koraliki, które specjalnie czekały na okazję aby wypełnić nimi siatkę jubilerską, dodałam resztę elementów i gotowe 🙂

Dzięki użyciu koralików, które mają srebrny rdzeń, całość jest delikatnie rozświetlona i dodaje całości elegancji. Dodatkowo naszyjnik bardzo ładnie się układa.

Jak Wam się podoba siatka jubilerska w takim wydaniu? 🙂

Magia Shibori

Jakiś czas temu kupiłam shibori. Dłuuugo zastanawiałam się nad tym zakupem, bo ten ręcznie farbowany jedwab jednak trochę kosztuje. Ale skusiłam się na zakupy i z niecierpliwością czekałam na przesyłkę. Kolorki były cudne! Od razu zabrałam się do szycia i z drżeniem rąk cięłam kawałek shibori na mniejsze odcinki.

Chciałam zrobić kolczyki. Już po krótkiej chwili zrozumiałam swój błąd i brak umiejętności pracy z takim materiałem, więc stwierdziłam trudno – będzie wisiorek (z resztą uszyty element wyszedł dość spory jak na kolczyki). I tak powstał srebrno-szary wisior.

Czytaj dalej Magia Shibori

Świąteczna Gwiazdka

Dzisiaj świątecznie, albo może bardziej GWIAZDKOWO 😉 kilka miesięcy temu, zgodnie z postanowieniem zabrałam się za przygotowywanie zawieszek na choinkę – oczywiście wyszywanych koralikami 😉 Do tego pomysłu zainspirował mnie wpis na blogu Royal-Stone, gdzie Bluefairy pokazała tutorial na wyszywane serduszko. Byłam tą zawieszką tak bardzo zauroczona, że pomyślałam, że muszę w następnym roku spróbować 🙂 i tak się stało 😉

Po pierwsze: uznałam, że zrobię inny wzór – serduszka są super, ale może tak inaczej? 😉 może gwiazdka? do pomocy przyszły foremki od pierników – jako szablon są bardzo wygodne 😉

Po drugie: stwierdziłam, że powinno szybko pójść – yhmm… 😉 nie wiem o czym myślałam i jak sobie to wyobrażałam, ale jak wyszywanie może pójść SZYBKO? 😛 tak więc, dużo dużo czasu później powstała jedna i jak na razie jedyna GWIAZDKA 🙂

img_6854

Jestem z niej całkiem zadowolona, choć następnym razem będę chyba wyszywać większymi koralikami, a nie 11 😉

img_6856

Tył pracy – zwykle zapominam o zrobieniu zdjęcia, ale tym razem się pilnowałam 😉

Mam nadzieję, że moja interpretacja gwiazdki Wam się podoba 🙂

Tym samym życzę wszystkim WESOŁYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT! 🙂

BiżuChallenge: Szklane perły

Ten post powinien pojawić się tu już jakiś czas temu. Jego brak nie jest spowodowany brakiem pracy, a brakiem chęci robienia zdjęć 😉 to wcale nie znaczy, że moja praca nie jest fotogeniczna, ale po prostu dopadł mnie leń i brak motywacji w tym zakresie 😛

Czytaj dalej BiżuChallenge: Szklane perły

Jesiennie

Mniej więcej rok temu rozpoczęła się moja przygoda z haftem koralikowym. Na jedno ze spotkań koralikowych (odbywających się w Redzie) przyjechała Elena. Wraz z Anią pokazały tajniki haftu koralikowego 🙂 Byłam zachwycona i tak mnie wciągnęło, że pracę którą zaczęłam na spotkaniu skończyłam wyszywać już następnego dnia 🙂 Wisiorek jest w temacie jesiennym, bo to listek zawieszony na bazie z agatów, które kolejno ze sobą łączyłam – było to pracochłonne, ale jestem zadowolona z efektu 🙂 Do kompletu powstały drobne kolczyki.

img_5806

Jak Wam się podoba moja pierwsza praca wykonana w technice haftu koralikowego? 🙂

 

Kolczyki z kaboszonem ceramicznym

Często kuszą mnie nowości – jeżeli są w przystępnych cenach to już w ogóle 😉 takim oto sposobem trafiły do mnie ceramiczne kaboszony. Od razu wiedziałam, że będę robić z nich koczyki – pytaniem ważniejszym było – kiedy? 😉

Na szczęście ta para nie musiała czekać zbyt długo (gorzej z czasem prezentacji, bo powstały również zimą 😉 ) Zauroczył mnie niebieski kolor – jest śliczny, kaboszony ślicznie wyglądają – jest to produkt godny polecenia! 🙂

Untitled-2

To jak na razie jedyna wykonana para kolczyków z kaboszonami ceramicznymi – inne czekają na swój czas 😉 mam nadzieję, że już niedługo! 🙂

Dajcie znać co sądzicie o kaboszonach ceramicznych! 🙂 jestem ciekawa Waszej opinii! 🙂

Koralikowe szaleństwo

Nie jestem dobra w regularnym pisaniu, nie wiem czy to się zmieni 😉 Spróbuję! 🙂 Wakacje upływają bardzo pracowicie – ciągle coś się dzieje, również koralikowo 🙂 Ten weekend był szalony! Nie mogłam oderwać się od koralików, więc powstało sporo nowości, ale to pokaże przy kolejnej okazji (jeszcze nie są sfotografowane).

Kolczyki zrobiłam jakieś pół roku temu i też były wynikiem koralikowego szaleństwa 😉 Bardzo dobrze mi się je wykonywało, więc pewnie w przyszłości wrócę do tego wzoru 🙂 z resztą polecam do kolczyków koraliki Dome! Są rewelacyjne, ponieważ dodają pracy więcej przestrzeni i posiadają fajne kolorki i faktury (np. takie które wyglądają jak papierki po cukierkach – pokaże przy kolejnej pracy 😉 ) 🙂

Untitled-5

Untitled-3

Untitled-4

IMG_5817

IMG_5835

IMG_5820